Sunday, August 12, 2007

I znowu Kraków...

Nikt pewnie nie podejrzewa, że są miejsca piękniejsze aniżeli Kraków. A owszem właśnie wróciłam z Lasku, który mimo deszczowej pogody wydawał się piękniejszy. To miejscowość tuż pod Nowym Targiem, tam czas płynie wolniej, tam każda chwila staje się odpoczynkiem...
Trochę się zaniedbałam ostatnimi czasy z pisaniem, phi phi:) Ponownie witam Wszystkich:)!!!

1 comment:

Paweł said...

jak tak Ci sie podoba ten Lasek to rzucamy wszystko i tam układamy sobie życie...